Podpis elektroniczny

Podpis elektroniczny

11 października 2001 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał ustawę o podpisie elektronicznym. Ustawa ta – a ściślej mówiąc, jej brak – od kilku już lat był dyżurnym tematem prasy komputerowej czy różnego rodzaju konferencji poświęconych społeczeństwu informacyjnemu. Stał się też dla różnych – najczęściej państwowych – instytucji dyżurnym uzasadnieniem ich bierności w zakresie wdrażania nowoczesnych technologii informacyjnych w swojej działalności: „bo nie ma ustawy o podpisie elektronicznym”. Teraz ustawa wreszcie jest. Czy coś to zmieni?

Zmieni się niewiele

Wbrew entuzjastycznym stwierdzeniom części prasy codziennej wydaje się, iż w rzeczywistości – przynajmniej na razie – zmieni się niewiele. Elektroniczny podpis już od jakiegoś czasu funkcjonuje w mniejszym czy większym zakresie w naszej gospodarce; stosują go np. firmy przy składaniu zamówień w relacjach business-to-business, stosują go banki i inne instytucje finansowe świadczące usługi elektroniczne. Używa go ZUS w swoim niesławnym „Programie Płatnika” – zresztą to właśnie dla jego potrzeb stworzone zostało pierwsze polskie centrum certyfikacyjne. Bywa wreszcie używany także w prywatnej korespondencji – nierzadko zdarza mi się otrzymywać od różnych osób e-maile podpisane elektronicznie, chociażby z wykorzystaniem popularnego programu PGP

Nie wydaje się, aby wejście w życie ustawy miało coś w tym zakresie zmienić. Co prawda do tej pory np. elektroniczna komunikacja pomiędzy dwiema firmami czy między klientem a bankiem była z prawnego punktu widzenia możliwa dopiero po podpisaniu tradycyjnej, papierowej umowy akceptującej taką formę przekazu informacji. Teraz nie będzie już konieczne jawne umieszczanie takich klauzul w umowach, a samą umowę będzie można – przynajmniej w teorii – zawrzeć całkowicie elektronicznie. Mimo wszystko trudno jednak wyobrazić sobie firmę, która zda się całkowicie na elektroniczne środki komunikacji i zechce robić interesy z partnerem, z którym ani razu nie spotka się „oko w oko” przy negocjacyjnym stole. Papierowe umowy zatem zapewne długo jeszcze pozostaną w łaskach. Prędzej można spodziewać się całkowicie elektronicznego zawierania umów w relacjach firma-konsument, chociażby w bankach elektronicznych czy internetowych sklepach. Te ostatnie w Polsce do tej pory stosowały zazwyczaj jakąś dodatkową, pozainternetową formę potwierdzania złożonego zamówienia – np. drogą telefoniczną. Pod rządami nowej ustawy powinien wystarczyć im do tego celu – przynajmniej teoretycznie – elektroniczny podpis.

 Podpis elektroniczny w relacji między obywatelem a urzędem państwowym

Najwięcej do zdziałania wydaje się mieć podpis elektroniczny – i zresztą w tej dziedzinie najwięcej się po nim spodziewano – w relacjach między obywatelem a urzędem państwowym czy samorządowym. Abyśmy jednak mogli podania do urzędów wysyłać e-mailem (co, nawiasem mówiąc, dopuszcza – choć wciąż tylko w teorii – Kodeks Postępowania Administracyjnego), potrzeba zmian w prawie głębszych niż sama tylko ustawa o elektronicznym podpisie. Choćby taka pozornie drobna kwestia, podnoszona od lat m.in. przez uczestników konferencji „Miasta w Internecie”, jak opłaty skarbowe. Większość wniosków kierowanych do urzędów takich opłat wymaga. Niezbędna jest zatem zmiana rozporządzenia określającego sposób ich uiszczania, gdyż do tej pory istnieje tylko jedna akceptowana przez prawo forma: naklejenie znaczków opłaty skarbowej na dokument. Nie można np. dokonać przelewu ze swojego konta w banku internetowym na wskazane, specjalnie wydzielone w tym celu konto urzędu… Ustawa przewiduje, że odpowiednie dostosowanie przepisów w tym zakresie ma się dokonać w przeciągu roku od jej wejścia w życie (co nastąpi 16 sierpnia 2002 r.). Najważniejsza zaś w istocie jest modyfikacja tzw. instrukcji kancelaryjnej, czyli rozporządzenia Rady Ministrów szczegółowo regulującego zasady funkcjonowania urzędów, gdyż to od niej de facto zależy, na jakich zasadach i w jakiej postaci – i czy w ogóle – dokumenty elektroniczne będą przez urzędy przyjmowane. Tu ustawa daje administracji publicznej aż cztery lata od momentu jej wejścia w życie na umożliwienie składania podań i wniosków drogą elektroniczną.

Widząc już, że ustawa nie spowoduje rewolucji, niewątpliwie jednak warto się zapoznać z wprowadzanymi przez nią regulacjami, gdyż ten akt prawny bez wątpienia jest ważnym i niezbędnym krokiem na drodze do owego trochę już mitycznego społeczeństwa informacyjnego.



Trafiłeś na tę stronę szukając:

  • jak odzyskać pin z podpisu elektronicznego
  • odzyskiwanie pin podpis elektroniczny

Odpowiedz
Uwaga! Komentarze są sprawdzane przez Moderatorów. Może to spowodować opóźnienie pojawienia się Twojego komentarza. Prosimy o cierpliwość!

  • Kategorie

  • Ostatnio szukane

    shareware co to jest
    ,
    co wiemy o komputerze przyciski do czego słuzą
    ,
    po co jest komputer
    ,
    co to jest komputer
    ,
    do czego może służyć komputer
    ,
    do czego służy komputer
    ,
    czym jest komputer
    ,
    komputer do zcego służy
    ,
    polski procesor
    ,
    do czego slurzy komputer
    ,
    nośniki optyczne opis
    ,
    do czego słurzy komputer
    ,
    czym jest komputer?
    ,
    czym jesst komputer
    ,
    do czego służą komputery
  • Archiwum



GSC – Odzyskiwanie Danych oraz Serwis Komputerowy sign up form


Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur excepteur sint occaecat cupidatat non

GSC – Odzyskiwanie Danych oraz Serwis Komputerowylogin form